noc
wtorek, 10 maja 2011Po nieprzespanej, trudnej nocy, jak trudno Im pomoc, M., B. i Ich córce, głowny problem leży chyba w zaszłościach, nie wiedziałam o próbach samobojczych B., a to co wczoraj chciał zrobić, było kolejną próbą do targnięcia się na życie, ale zabrakło mu odwagi. Dzięki Ci Panie Boże, że Go odwiodłeś od tego zamiarau, ale oboje są w tragicznej sytuacji i z daleko od Nich córką, Ona także jest tak zakręcona, że jedynym ratunkiem dla Nich jako rodziców jest pozostawienie Jej w spokoju, pozwolenie jej w sensie duchowo-emocjonalnym na życie takie jakie sobie zamierzyła, czyli poza granicami kraju i z facetem, którego wybrała. Nie można sterować życiem prawie trzydziestoletniej córki, nie można ingerować w Jej wybory nawet wtedy kiedy Im sie nie podobają. To prowadzi do wzajemnego oddalania się od siebie, rodzi obcość. Ona moja kolezanka, caly czas mowi, jest bardzo meczaca z tym słowotokiem, zreszta w rozpoznaniu z K gdzie trafiła z B, sanatorium, tez bylo to tak sformułowane, powinna poddac się systematycznemu leczeniu, dobrze, że dzisiaj rano udało się z tą Jej wizytą u psychiatry, przynajmniej jeden mały krok do przodu, coś dla swojej chorej, rozdygotanej duszy zaczęła robić. Trzeba pomóc Jemu, On nie daje już rady, to widać, też powinien pójść do psychiatry i oby to jego poranne :"zapisz mnie gdzie chcesz", oznaczało to, że pódzie do gabinetu jeśli uda sie Jej go zapisać na wizytę. Trauma z Matką, dokłada się do tego, tragiczne, przeogromnie trudne to wszystko...Jak do tego doszło? Uważałam Ich za dobraną kochającą się parę, z córką robiącą karierę za granicą, córką bardzo zdolną, która może być chlubą dla rodziców, a tu okazuje się, że Ich córka zarzuca je, M., że zawsze nie była zadowolona z dokonań własnego dziecka. Co za absurd z takim myśleniem! Ile razy pojawiał się wątek Ich córki, zawsze słyszałam o tym, że jest niezwykle ambitna i doceniana tam za granicą, skąd to poczucie takiego niedowartościowania ze strony rodziców, u tej dziewczyny?














KOMENTARZE
Brak komentarzy
zostaw komentarz