Znokautowany?!

środa, 25 stycznia 2012 Znokautowany?!

(Dz 9,1-22)
Szaweł ciągle jeszcze siał grozę i dyszał żądzą zabijania uczniów Pańskich. Udał się do arcykapłana i poprosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł uwięzić i przyprowadzić do Jerozolimy mężczyzn i kobiety, zwolenników tej drogi, jeśliby jakichś znalazł. Gdy zbliżał się już w swojej podróży do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba. A gdy upadł na ziemię, usłyszał głos, który mówił: Szawle, Szawle, dlaczego Mnie prześladujesz? Kto jesteś, Panie? - powiedział. A On: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz. Wstań i wejdź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić. Ludzie, którzy mu towarzyszyli w drodze, oniemieli ze zdumienia, słyszeli bowiem głos, lecz nie widzieli nikogo. Szaweł podniósł się z ziemi, a kiedy otworzył oczy, nic nie widział. Wprowadzili go więc do Damaszku, trzymając za ręce. Przez trzy dni nic nie widział i ani nie jadł, ani nie pił. W Damaszku znajdował się pewien uczeń, imieniem Ananiasz. Ananiaszu! - przemówił do niego Pan w widzeniu. A on odrzekł: Jestem, Panie! A Pan do niego: Idź na ulicę Prostą i zapytaj w domu Judy o Szawła z Tarsu, bo właśnie się modli. /I ujrzał w widzeniu, jak człowiek imieniem Ananiasz wszedł i położył na nim ręce, aby przejrzał/. Panie - odpowiedział Ananiasz - słyszałem z wielu stron, jak dużo złego wyrządził ten człowiek świętym Twoim w Jerozolimie. I ma on także władzę od arcykapłanów więzić tutaj wszystkich, którzy wzywają Twego imienia. Idź - odpowiedział mu Pan - bo wybrałem sobie tego człowieka za narzędzie. On zaniesie imię moje do pogan i królów, i do synów Izraela. I pokażę mu, jak wiele będzie musiał wycierpieć dla mego imienia. Wtedy Ananiasz poszedł. Wszedł do domu, położył na nim ręce i powiedział: Szawle, bracie, Pan Jezus, który ukazał ci się na drodze, którą szedłeś, przysłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym. Natychmiast jakby łuski spadły z jego oczu i odzyskał wzrok, i został ochrzczony. A gdy go nakarmiono, odzyskał siły. Jakiś czas spędził z uczniami w Damaszku i zaraz zaczął głosić w synagogach, że Jezus jest Synem Bożym. Wszyscy, którzy go słyszeli, mówili zdumieni: Czy to nie ten sam, który w Jerozolimie prześladował wyznawców tego imienia i po to tu przybył, aby ich uwięzić i zaprowadzić do arcykapłana? A Szaweł występował coraz odważniej, dowodząc, że Ten jest Mesjaszem, i szerzył zamieszanie wśród Żydów mieszkających w Damaszku.

Ucieszyłam się na widok daty 25 stycznia; wiedziałam, że to święto nawrócenia św. Pawła – głowa pełna pomysłów i zaczynam czwarte podejście. Pan w Ewangelii mówi: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu (patrz: Mk 16, 15-18). W połączeniu z pierwszym czytaniem z Dziejów Apostolskich (patrz: Dz 9, 1-22) nie możemy się wymigać przed Panem tłumaczeniem: a co ja sam jeden mogę  zdziałać? Przykład św. Pawła pokazuje, że Bóg posługując się jednym człowiekiem, wypełniając go Duchem Świętym, może dokonać ogromnych dzieł.

Miałam okazję zgłębiać przez dłuższy czas Dzieje Apostolskie, Listy św. Pawła i książkę ks. Waldemara Turka „Śladami św. Pawła” (którą gorąco polecam). Święty Paweł to Tytan Ewangelizacji. Tak Go nazywam i zachwycam się tym, czego dokonał i jak wiele dla Ewangelii wycierpiał. Jeden szczegół: aby Pan mógł zacząć działać, Paweł doświadczył upokorzenia. Potem głębokie nawrócenie i niesamowite dogłębne pójście w świat z Ewangelią. Pomimo wielu cierpień oraz doświadczeń odrzucenia, dziękował Bogu za dzień, w którym usłyszał: Ja jestem Jezus którego ty prześladujesz

Też pamiętam taki dzień w moim życiu 2.02.2005 r. godz.11 - kiedy zrównano mnie z ziemią; świat się dla mnie zawalił; większość stanęła przeciwko mnie . Myślałam, że to koniec; po ludzku klęska. Wolałabym umrzeć lub chwilami odegrać się i knuć plan zemsty. Nie mogłam przełknąć takiego poniżenia; w końcu rezygnacja. Ale tak musiało się stać, aby Bóg oczyścił mnie z faryzeizmu i pychy. Od dłuższego czasu z całego serca dziękuję za ten dzień, za ten nokaut, za ten oczyszczający ból. To czego nie mogłam sama unieść, Pan Jezus uzdrowił. Podniosłam się i idę w świat. Mogłabym zawołać przed moimi znajomymi: zobaczcie jak wielkie rzeczy uczynił mi Pan! Bardzo nieporadnie staram się świadczyć o Nim i głosić Dobrą Nowinę. Uwielbiam Cię Panie!

Alleluja. Chwalcie Pana, wszystkie narody, wysławiajcie Go wszystkie ludy, bo Jego łaskawość nad nami potężna, a wierność Pańska trwa na wieki (Ps 117).

podpowiada Marysia Kowal

Minuta ze Słowem

KOMENTARZE

Brak komentarzy

zostaw komentarz
Santo Subito

KALENDARZ

środa, 22 lutego 2012 Ewangelia dnia: Mt 16,13-19 * Tobie dam klucze królestwa niebieskiego

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: "Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?" A oni odpowiedzieli: "Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jere...

czytaj więcej

SPONSORZY:

Poczta Polska Bank Pocztowy Ceramika Paradyż Termy Bukowina
Autoremo      Bukovina

PARTNERZY MEDIALNI:

Radio Plus Przewodnik Katolicki Areopag XXI

PARTNERZY:

Rycerze Kolumba Caritas Sanktuarium Bożego Miłosierdzia Ruch Światło-Życie Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży PSPO
Copyright Franciszkanska3.pl | Hosting zapewnia Onet.pl