Zbawienie ufających
wtorek, 28 czerwca 2011
Serce Jezusa, zbawienie ufających Tobie - zmiłuj się nad nami!
Zaufanie Bogu jest istotnym warunkiem trwania przy Nim w okresie zawirowań życiowych czy dramatów ludzkich. Podobnie w czasach niewoli Polski było niezbędne dla przetrwania nocy zaborów, zachowania w sobie nadziei na lepsze jutro, na zmartwychwstanie Ojczyzny, zachowanie kultury i religii w narodzie. Przykładem człowieka zaufania może być ksiądz arcybiskup Józef Teodorowicz (1864-1938), metropolita ormiański we Lwowie. Urodził się w majątku Żywaczów na Pokuciu w szlacheckiej rodzinie ormiańskiej. Dzieciństwo i młode lata minęły mu w Stanisławowie, gdzie zdał maturę. Rozpoczął studia prawnicze w Czerniowcach, które jednak przerwał. Wtedy też przeżył kryzys wiary. Nawrócenie wymodliły mu siostra i matka przed obrazem Matki Bożej Łaskawej w Stanisławowie. Józef postanowił zostać kapłanem – ukończył studia teologiczne na Uniwersytecie Jana Kazimierza, przyjął święcenia kapłańskie z rąk arcybiskupa ormiańskiego Izaaka Issakowicza. Pracował jako wikariusz w katedrze ormiańskiej we Lwowie, potem w Stanisławowie, w Brzeżanach, by w 1897 roku znowu podjąć pracę w kapitule katedralnej we Lwowie. Powołał Bractwo Wydawnicze św. Józefa, szkołę dla analfabetów, współpracował ze społecznikami Lwowa. W 1902 roku został konsekrowany na biskupa. Uroczystościom przewodniczył kardynał z Krakowa, Jan Puzyna, a współkonsekratorami byli arcybiskupi metropolici lwowscy: rzymskokatolicki – ks. Józef Bilczewski, i greckokatolicki – ks. Andrzej Szeptycki. W pracy duszpasterskiej i społecznej zawsze był pełen nadziei. Ufał w sens małej systematycznej pracy z ludem Bożym. Nadzieję dla niego widział w Bogu. We wstępie do antologii poetyckiej Chór wieków pisał: „Doprawdy w literaturze świata nie odnajdziemy tyle szczerego, prostego, a głębokiego uczucia religijnego, tyle natchnienia mistycznego, ile w poezji polskiej (...). Za porywem duszy utopionej w Bogu, powija się ster najżywszy narodowej myśli, narodowych programów i narodowego życia. (...) Można by śmiało powiedzieć, iż wieszcze, wieszcząc zmartwychwstanie Polski, ułożyli zarazem dla niej swój testament. (...) Zapisali w tym testamencie, że Polska wolna nie ma żyć życiem samowoli, gdyż wzięła posłannictwo od Boga, gdyż myśl Boża «gości w jej łonie»".
Jako arcybiskup ormiański, metropolita Lwowa Józef Teodorowicz był wybitnym mężem stanu. Występował w obronie praw narodu polskiego w parlamencie w Wiedniu, stawał w obronie polskości Lwowa (w 1927 roku został honorowym obywatelem Lwowa), apelował do Górnoślązaków o głosowanie za Polską podczas referendum, walczył o utrzymanie Gdańska i Wilna przy Polsce. Dnia 2 lutego 1919 roku w kazaniu na rozpoczęcie obrad Sejmu Konstytucyjnego w katedrze św. Jana w Warszawie mówił: „W obliczu przyszłości i w obliczu Bożym, w obliczu sumienia waszego składamy przed Tobą, Panie, my, posłowie pierwszego wielkiego sejmu na polskiej ziemi, ślubowanie poselskie. Przyrzekamy przed Tobą, że od pierwszej narady sejmowej i wszystkich narad przychodzić będziemy z czystymi rękoma i czystym sumieniem, jak do sprawy świętej. I uciszymy nasze namiętności i oczyścimy nasze dusze, byśmy tym lepsze wydawali prawa, im głębiej w siebie wejdziemy. My nie chcemy już odtąd szukać naszych własnych korzyści, a chcemy i pragniemy szukać jedynie tylko dobra naszej ukochanej i drogiej Ojczyzny”. W 1937 roku Arcybiskup Teodorowicz zdołał jeszcze doprowadzić do koronacji obrazu Matki Bożej Łaskawej w Stanisławowie. Zmarł 4 grudnia 1938 roku. W całej Polsce ogłoszono wówczas powszechną żałobę. Spoczął na cmentarzu Orląt Lwowskich. Był zawsze człowiekiem zaufania.
Zaufanie to uwierzenie, że obietnice są realną przyszłością; obiecana pomoc jest zawsze w pobliżu, a zasłyszane zapewnienia o opiece i czuwaniu pozwalają na zachowanie spokoju serca. Zaufanie jest podzieleniem się problemem z innymi, oddaniem komuś części swego niepokoju, rezygnacją z wyłącznego liczenia na siebie. Tak zachował się św. Piotr, gdy całą noc bezskutecznie łowił ryby i nic nie złowił, a Jezus kazał mu ponownie zarzucić sieci. Był to dodatkowy wysiłek, a doświadczenie całonocnej pracy pozwalało buntować się, że szukanie ryb w tym dniu nie ma już sensu. Ale zaufał słowom Jezusa: „na Twoje słowo zarzucę sieci” (Łk 5,5). Zaufanie zostało wówczas nagrodzone obfitym połowem, mnóstwem ryb, które nie mogły pomieścić się w jednej łodzi. Postawa Piotra mówi, że warto zwrócić się do Jezusa, gdy sami nie dajemy już sobie rady, warto Go prosić, warto Mu też zaufać i uczynić wszystko, cokolwiek nam mówi. Na zaufanie trzeba sobie zasłużyć. Ufamy bowiem tylko tym, którzy się już sprawdzili, ich słowo zostało potwierdzone czynem, obietnice – ich realizacją, a zapowiedzi – spełnieniem. Święty Paweł podobnie wyraża źródła naszego zaufania do Boga: „Cóż więc powiemy na to? Jeżeli sam Bóg z nami, to któż przeciwko nam? Ten, który nie oszczędził nawet własnego Syna, lecz wydał Go za nas wszystkich, czyż nie darował nam wraz z Nim wszystkiego? Kto będzie oskarżał wybranych? Czy Bóg, Ten, który właśnie usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, Ten, który za nas umarł, co więcej: zmartwychwstał, zasiada po prawicy Ojca i wstawia się za nami?” (Rz 8,31-34). Jak więc można nie ufać Chrystusowi, skoro tyle uczynił dla nas, spełnił wszelkie obietnice i zapowiedzi, w Nim jest zbawienie – największa nadzieja wszystkich grzeszników. Najświętsze Serce Jezusa jest zbawieniem, którego człowiek o własnych siłach nigdy nie mógłby uzyskać. Ufamy Jego słowom: „Kto wierzy we Mnie, ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w ostatni dzień” (por. J 6,40).
Wzbudzenie ufności wobec Jezusa, skierowanie serca ludzkiego w Jego stronę, jest jedynym słusznym wyborem w poszukiwaniu pomocy dla wątłych sił człowieka i jego bezradności wobec ogromu zła. Ta ufność jest wynikiem poznania Jego nauki i życia, wypływa z prawdy o Bogu, który swego Syna dał, aby nas zbawił. Jedynie nieznajomość tej prawdy prowadzi ludzi na manowce zaufania: wierzę w siłę własnych rąk, w swoje pomysły i plany. Tak zwana nowoczesna mentalność, odrzucająca Boga, nie ceni sobie prawdy. Dla niej „liczą się dobre trawienie i środki nasenne. Bóg jest zbyt angażujący, ewangelia zbyt wymagająca, dekalog zbyt kategoryczny” (kard. J. Ratzinger). Pewna stara legenda chrześcijańska mówi o chorym, który miał sen: narzekał na swój krzyż, był – według niego – zbyt ciężki i przyszła mu myśl, żeby go skrócić. Odciął więc kawałek krzyża, który niósł. Ale w swej drodze przyszedł nad rzekę i chciał z tego krzyża uczynić kładkę do przejścia na drugi brzeg. Zabrakło mu jednak tego właśnie odciętego kawałka – i dlatego nie przeszedł. Własne pomysły na życie nie dają gwarancji zbawienia.
Ewangeliczna przypowieść o synu marnotrawnym przypomina o ryzyku pójścia wymyśloną przez siebie drogą. Syn, który sam zdecydował o swej przyszłości, zasmakował nieokiełznanej wolności. Lecz dopiero powrót do Ojca, możliwy dzięki zaufaniu, które miał wobec niego, na nowo skierował go na dobrą drogę. To Pan obdarza nas światłem nadziei, podtrzymuje je, nie pozwala zgasnąć nawet w trudnym dla nas okresie. Z Bogiem można patrzeć w przyszłość bez obawy, bez lęku przed nieznanym.
Różne źródła pomocy i wspierania oferują swój udział w ludzkim planowaniu przyszłości. Nadzieja może mieć bardzo krótką perspektywę, np. zarobek, awans, karierę, a może też sięgać dalej, za linię horyzontu drogi, którą widać. Ta daleka perspektywa zapowiada też perspektywę ostateczną, dla której warto wędrować uważnie, ostrożnie wybierając prowadzącego. Zaufanie Sercu Jezusa jest źródłem zbawienia.
ks. Andrzej Zwoliński
Rozważanie pochodzi ze zbioru "Serce Jezusa. Litania do Najświętszego Serca Jezusowego. Rozważania" Wydawnictwo Salwator
JAN PAWEŁ II
- Minister Zdrojewski: za rok będzie otwarte Muzeum Jana Pawła II w Wadowicach
- Rektor sanktuarium w Fatimie: Polacy, pozwólcie nazywać Jana Pawła „naszym”
- Kard. Dziwisz w Wadowicach: tu zaczęła się przygoda Karola Wojtyły z Jezusem
- Burmistrz Wadowic: patronat bł. Jana Pawła II dla miasta raduje, ale i zobowiązuje
- Szkolny kolega Karola Wojtyły: Lolek śpiewał tak głośno, aż pękały mury świątyni
OSTATNIE KOMENTARZE
- Po przyjeździe do Kaczyna miała być majówka odprawiona przez biskupa M.Florczyka a dopie...
- Mam pytanie czy sa jakies szanse kupna filmu, który był wtedy kręcony, mam na myśli Piel...
- gdzie można kupić albo obejrzeć ten film?
- mam nadzieje ze bedzie dobra pogoda bo sie wybieram
- Szczególne podziękowanie dla Ojca Piotra od grupy Nr5 za opiekę,wycerpujące informacje,m...
- Błogosławiony Janie Pawle II z całego serca proszę Cię abyś wstawił się u Matki Bożej i Jej Syn...
- Ojcze Święty proszę o zdrowie potrzebne łaski dla Leszka i Małgorzaty z rodzina. Spraw proszę,...
- Ojcze Święty dopomóż kapłanom wiernie wypełniać przykazania, spraw aby byli godnymi past...
- Ojcze Święty proszę o potrzebne łaski dla Beaty i Bogusława, o zgodę, wzajemną miłość, szacune...
- Ojcze Święty proszę o potrzebne łaski Tadeuszowi i rodzinie, proszę pomóż mu zostawić na...














KOMENTARZE
Brak komentarzy
zostaw komentarz