Patron miłości i chorych
wtorek, 14 lutego 2012
Święty Walenty jest patronem małżeństw i narzeczonych, patronem miłości. Zakochanie nie zawsze oznacza miłość, ale może być jej początkiem.
Święty Walenty przedstawiany jest na ogół w ornacie jako kapłan uzdrawiający epileptyków lub trzymający w lewej ręce kielich, a w prawej miecz. Jego atrybutami są też palma, kwiaty i słońce. O św. Walentym zachowało się niewiele wiadomości, a te, które były przekazywane w tradycji chrześcijańskiej, są bardzo skromne. Wiadomo, że był kapłanem rzymskim i męczennikiem. Niektórzy hagiografowie uznają, że św. Walenty z Rzymu i św. Walenty biskup z Terni to ta sama osoba. Żył w połowie III w., za panowania cesarza Klaudiusza II Gota, w okresie prześladowań chrześcijan za wiarę, kiedy cesarstwo rzymskie chyliło się ku upadkowi, a stara pogańska religia przechodziła kryzys. Chrześcijaństwo w III w., mimo prześladowań, rozwijało się i tworzyło dość gęstą sieć organizacji kościelnej. Wiadomo, że św. Walenty bywał na procesach prowadzonych przeciwko chrześcijanom w Rzymie, asystował w procesach męczenników podczas egzekucji. Sam również poniósł śmierć za wiarę, bo nie wyparł się Chrystusa. Zawarte w „Martyrologium Rzymskim”, czyli spisie z informacjami o męczennikach, logium o św. Walentym podaje, że ten kapłan został pobity kijami i ścięty za czasów cesarza Klaudiusza, 14 lutego 269 r., a pochowano go w Rzymie na via Flaminga.
14 lutego obchodzono wspomnienie św. Walentego. Jego kult szybko się rozwijał i wkrótce stał się on jednym z najpopularniejszych świętych w Kościele. Jego grób już w IV w. otaczano czcią. Papież Juliusz I wybudował bazylikę ku jego czci, a odrestaurował ją później papież Teodor I. Było to sanktuarium, jedno z pierwszych miejsc pielgrzymkowych. Kult św. Walentego objął prawie całą Europę. W większości krajów katolickich, a szczególnie w Niemczech, ten święty czczony był jako patron epileptyków i nerwowo chorych. Święty Walenty za życia uzdrawiał z różnych chorób, według jednego z przekazów przywrócił wzrok niewidomej córce strażnika więziennego Asteriusza. W Anglii, a potem w Stanach Zjednoczonych rozwinął się jego kult jako patrona zakochanych. Być może wynika to z przekazu, według którego św. Walenty udzielał ślubów młodym legionistom wbrew zakazowi cesarza, który uważał, że lepszymi żołnierzami będą ci bez rodzin.
Kult św. Walentego dotarł również do Polski. Kościół w Krobi, w diecezji poznańskiej, był jednym z jego pierwszych miejsc i znanym sanktuarium św. Walentego posiadającym jego relikwie. Obecnie w Polsce znajdują się one w kościele Wniebowzięcia NMP w Rudach Wielkich, w kościele Wniebowzięcia NMP w Chełmnie, w dwóch kościołach w Lublinie – pw. Nawrócenia św. Pawła oraz św. Mikołaja, w bazylice św. Floriana w Krakowie, w opactwie benedyktynek w Łomży, na Jasnej Górze w Kaplicy Świętych Relikwii, w kościele pw. św. Walentego i św. Michała Archanioła w dolnośląskim Urazie, w kościele św. Walentego w Bieruniu Starym i w poznańskiej farze. Obecnie obserwuje się renesans kultu św. Walentego. Coraz bardziej popularna jest też przybyła z Zachodu moda na obchody święta zakochanych, czyli walentynek. W poznańskiej farze od 1996 r. odprawiana jest suma odpustowa w intencji zakochanych. Ksiądz Maciej Szczepaniak, ówczesny wikariusz parafii, pomysłodawca nabożeństwa, obecnie rzecznik prasowy Kurii Metropolitalnej w Poznaniu, tłumaczy, że lepiej przybyły z Zachodu zwyczaj ochrzcić, niż go zwalczać.
14 lutego jest też Dniem Osób Chorych na Padaczkę, na którą w Polsce cierpi około 400 tys. osób. Warto pamiętać, że św. Walenty jest także ich patronem, epilepsja nazywana jest nawet chorobą świętego Walentego.

Moda na walentynki wzbudza kontrowersje. Święto ma swoich zwolenników i przeciwników. Z jednej strony stanowi okazję do okazywania uczucia ukochanej osobie i wspólnego spędzania romantycznych chwil. Czasem w tym dniu przyjaciele i bliscy piszą do siebie kartki, by przypomnieć, że się po prostu lubią. Dla niektórych jednak święto to ma niewiele wspólnego z zakochaniem, a raczej stanowi pretekst do umówienia się na randkę. Do tego ta komercyjna i konsumpcyjna otoczka walentynek – słusznie nie podoba się ich przeciwnikom. Najważniejsza jest przecież miłość. Każdy chce być kochany i kochać. Prezenty i upominki nie są rzeczami koniecznymi do okazywania miłości. Wystarczy drobny symbol, piękne słowa lub gesty. Nie powinno ich brakować jednak i w inne dni. O miłość dbać trzeba codziennie, a nie tylko raz w roku, od święta.
Ewa Balana
Tekst ukazał się w miesięczniku Moja Rodzina luty 2012.
OSTATNIE KOMENTARZE
- mam nadzieje ze bedzie dobra pogoda bo sie wybieram
- Szczególne podziękowanie dla Ojca Piotra od grupy Nr5 za opiekę,wycerpujące informacje,m...
- Uważam, że to bardzo dobra inicjatywa. Pełna optymizmu, normalności, pełna dobra. Oby więcej te...
- Skoro pierwszy tytuł to aż się prosiło, by otrzymał go Ojciec Święty, bo chyba nikt nie ma wątp...
- Dlaczego siostry elżbietanki sprzedały od razu ziemię za 30 mln, skoro można ją było sprzedać z...
- Prosze za Twoim wstawiennictwem Kochany Ojcze Swiety Blogoslawiony Janie Pawle II o zdrowie dla...
- Błogosławiony Ojcze Święty dziękuję za wszystkie łaski otrzymane, proszę o wstawiennictwo i opi...
- bardzo proszę by wrócił by kochał tak jak ja dzwonił i chciał być blisko
- Ojcze Święty proszę nie opuszczaj mnie, proszę o dar miłości i macierzyńtwa. Przede wszystkim p...
- Błogosławiony Ojcze Święty dziękuję za otrzymane łaski,które wyprosiłeś dla mnie u Boga...














KOMENTARZE
Brak komentarzy
zostaw komentarz