Paralityk

niedziela, 19 lutego 2012 Paralityk

Ewangelia dzisiejsza o paralityku jest mi szczególnie bliska. Kto czyta na bieżąco, ten wie, dlaczego :)

Mam wrażenie, że wciąż się na nią natykam. W różnych sytuacjach. Czasami słysząc ją, myślę przede wszystkim o czterech przyjaciołach chorego, którzy niosą go przed Jezusa, którzy wdrapują się na dach, zwijają pokrycie, spuszczają paralityka na linach. Ich determinacja, pomysłowość. On nie może, ale oni mogą i robią wszystko, aby mu pomóc. Szczęściarz, który ma takich przyjaciół.

Innym razem myślę o nim, bez władzy w nogach, bez szansy na uzdrowienie. Pewnie o niczym innym nie marzy niż stanąć na nogi, żyć normalnie. A może nawet o tym nie marzy, bo uzdrowienie w jego sytuacji jest niemożliwe. Człowiek bez nadziei.

Myśli powyżej krążą wokół choroby, niemocy fizycznej i cudu uzdrowienia, który sprawia Jezus: Wstań i chodź! Ale zanim to się stanie, Jezus czyni cud dużo większy, cud, którego nikt się nie spodziewał – ani przyjaciele, ani paralityk. Cud uzdrowienia duszy tego człowieka. Odpuszczenie grzechów. Cud niedoceniany.

Już niedługo Wielki Post i kolejna szansa, aby mocą Jezusa wyjść z paraliżu duchowego, aby zacząć życie w pełni, bez powiązanego serca i rozumu.

Mama_Kasia

mader.isma.kasia.aga@gmail.com

KOMENTARZE

Brak komentarzy

zostaw komentarz

SPONSORZY:

Poczta Polska Bank Pocztowy

PARTNERZY MEDIALNI:

Radio Plus Przewodnik Katolicki Areopag XXI

PARTNERZY:

Rycerze Kolumba Caritas Sanktuarium Bożego Miłosierdzia Ruch Światło-Życie Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży PSPO
NCK NCK
Copyright Franciszkanska3.pl | Hosting zapewnia Onet.pl