A propos ,,Sześciolatki do szkół"
czwartek, 14 lipca 2011Inaczej przebiegała by dyskusja dotycząca problematyki związanej z wprowadzeniem sześciolatków do szkół podstawowych, gdyby w zbyt wielu przypadkach do podstawówek - kierując się czysto populistycznymi decyzjami - nie ,,podłączano" gimnazjów. Potwierdzenie tej tezy znajduje się w przytoczonej poniżej publikacji.
Nie o takie gimnazja chodziło !
We ,,Wstępnym Projekcie Koncepcji Rozwoju Szkolnictwa Zawodowego” opracowanym przez, powołany Decyzją Nr 18 Ministra Edukacji Narodowej prof. Henryka Samsonowicza z dnia 8 sierpnia 1990 r., zespół - składający się doświadczonych nauczycieli i dyrektorów renomowanych szkół z całej Polski, przedstawicieli świata nauki i związków zawodowych - któremu przewodniczyłem, po raz pierwszy oficjalnie ukazały się dwa warianty (w tym jeden autorstwa NSZZ "Solidarność") zreformowanego systemu szkolnictwa, zawierające w proponowanych strukturach gimnazjum ogólnokształcące. Bezpośrednią opiekę nad w/w zespołem, działającym na zasadzie "pro publico bono", sprawowała ówczesna wiceminister edukacji dr Anna Radziwiłł. W uzasadnieniu przywrócenia gimnazjum stwierdza się, że docelowo samodzielne lub połączone z liceum gimnazjum powinno w trakcie edukacji, dostarczać informacji o szczególnych uzdolnieniach uczniów (preorientacji zawodowej). Dopuszczano w bardzo wyjątkowych przypadkach, na okres przejściowy przyłączanie gimnazjów do szkół podstawowych.
Analizując problem przykładowo od strony wychowawczej wiadomo bowiem, że w jakimkolwiek systemie szkolenia istnieją poważne tendencje gnębienia młodszych kolegów przez ostatnie roczniki. Tego rodzaju praktyki występują szczególnie wyraziście w trakcie odbywania służby wojskowej. Z psychologicznego punktu widzenia zestawienie uczniów wieku gimnazjalnego z ich rozpoczynających szkolną naukę kolegami wydaje się być - w powyższym sensie - szczególnie niekorzystnym. Przygotowanie wysoko kwalifikowanej kadry nauczycielskiej dla potrzeb tak rozumianego gimnazjum było podstawowym warunkiem jego właściwego funkcjonowania W ten sposób absolwenci gimnazjum mogliby, za fachową radą, podejmować dalszą naukę w systemie uwzględniającym w znacznie szerszym niż obecnie zakresie kształcenie sprofilowane. Wiadomo, że nauczanie na wysokim poziomie w liceum wszystkich uczniów, we wszystkich przedmiotach, na dodatek w stosunkowo licznych klasach skupiających uczniów o różnych uzdolnieniach, jest bardzo kosztowne i raczej niemożliwe. Tymczasem lewica po przejęciu władzy nie była zainteresowana wprowadzaniem nowatorskich, trudnych w realizacji założeń tego elementu reformy oświaty ze względu zarówno na prawicowe autorstwo reformy jak i niepopularne zmiany dotyczące reorganizacji szkół. Oficjalnie powoływano się na zbyt duże koszty wprowadzania gimnazjów zgodnie z założeniami reformy oświaty. W rezultacie powstały niechciane przez samych twórców reformy swoiste hybrydy będące połączeniami gimnazjów ze szkołami podstawowymi. Bardzo dobrze przygotowani do pracy w szkołach podstawowych, w licznych wówczas szkoleniach, dyrektorzy szkół podstawowych na ogół chętnie zgadzali się na przyłączanie gimnazjów, przekazując ich prowadzenie wicedyrektorom. Stan ten - w dużej mierze - trwa do dzisiaj. Dostarczające nauczycielom szkół podstawowych godzin do etatów, traktowane po macoszemu gimnazja, o których mówi się, że w zasadzie powielają wiedzę ze szkoły podstawowej, nie mogą spełniać zadań, dla których powstały. Nie oznacza to, że w krajobrazie polskiej edukacji nie ma gimnazjów dobrze i bardzo dobrze funkcjonujących. Jestem przekonany, że w obliczu narastających problemów wychowawczych działania powinny pójść w kierunku uzdrowienia gimnazjów, ze względu na fundamentalną rolę jaką winny one spełniać w polskiej edukacji.
Dr Ferdynand Froissart Ogólnopolski Ośrodek Edukacji Narodowej KS "Civitas Christiana" Gdańsk
TAKŻE: http://www.cen.edu.pl/cen_serwis/userfiles/file/edukacja/edukacja10.pdf
http://impresjeee.blox.pl/2009/11/Nie-wylewajmy-gimnazjum-z-kapiela.html
PS. W SPRAWIE POZIOMU OSTATNIEJ MATURY: Uważam, że słabe wyniki uzyskane na maturze mają swoje przyczyny również, a może przede wszystkim, w poświęcaniu zbyt dużej energii przez nauczycieli w utrzymywaniu niezbędnej atmosfery do efektywnego przekazywania, zwłaszcza trudnego materiału np. z matematyki. Ponieważ nauczyciele nie posiadają do tego odpowiednich narzędzi, szkoły ten "wstydliwy" fakt zwykle ukrywają! Tymi narzędziami powinny być spójne ze sobą: KODEKS UCZNIA I KODEKS ETYCZNY NAUCZYCIELA o randze ustawy.
http://www.publikacje.edu.pl/dziedziny.php?przedmiot=zarzadzanie
Archiwum publikacji w serwisie Publikacje edukacyjne
OSTATNIE KOMENTARZE
- mam nadzieje ze bedzie dobra pogoda bo sie wybieram
- Szczególne podziękowanie dla Ojca Piotra od grupy Nr5 za opiekę,wycerpujące informacje,m...
- Uważam, że to bardzo dobra inicjatywa. Pełna optymizmu, normalności, pełna dobra. Oby więcej te...
- Skoro pierwszy tytuł to aż się prosiło, by otrzymał go Ojciec Święty, bo chyba nikt nie ma wątp...
- Dlaczego siostry elżbietanki sprzedały od razu ziemię za 30 mln, skoro można ją było sprzedać z...
- Prosze za Twoim wstawiennictwem Kochany Ojcze Swiety Blogoslawiony Janie Pawle II o zdrowie dla...
- Błogosławiony Ojcze Święty dziękuję za wszystkie łaski otrzymane, proszę o wstawiennictwo i opi...
- bardzo proszę by wrócił by kochał tak jak ja dzwonił i chciał być blisko
- Ojcze Święty proszę nie opuszczaj mnie, proszę o dar miłości i macierzyńtwa. Przede wszystkim p...
- Błogosławiony Ojcze Święty dziękuję za otrzymane łaski,które wyprosiłeś dla mnie u Boga...














KOMENTARZE
teresa
Dr Ferdynand Froissart
zostaw komentarz16 lipca 2011, 06:47 A dostęp do oświaty ma być ten sam dla wszystkich...Siostra zerknęła na spis podręczników mojej córki do LO i twierdzi,że język niemiecki w oparciu o dany podręcznik to fiasko,klapa, nie przystająca do wymogów matury...Kto za to odpowiada? Kubuś Puchatek? Nic to myślę sobie, na filologię niemiecką nie idzie, a jak Bóg da -otworzy bagażnik na hasło-"Haben sie etwas zu verzollen ?" Jeden program podręcznikowy dla wszystkich- zmienne osobniczo wachlarze dodatkowe.Egzamin z podstaw,z działęm-dla wybitnych jednostek nauki i kultury polskiej. Proste.
19 lipca 2011, 01:32 Na ważne decyzje w szkolnym procesie edukacyjnym - dotyczy to również podręczników - powinny mieć wpływ również rodzice. W opracowanych przeze mnie projektach: Kodeksu ucznia i Kodeksu etycznego nauczyciela - tak właśnie jest.